Psychobzdury.pl

Fact-check bez polowania na ludzi

Sprawdzamy twierdzenie, nie człowieka.

Popularny mit często zaczyna się od czegoś prawdziwego. Problem pojawia się wtedy, gdy rozsądne zdanie zostaje rozciągnięte o kilka kroków dalej niż pozwalają dane.

Najpierw dokładnie nazywamy tezę

„Dopamina ma związek z nagrodą” i „dopamina jest hormonem szczęścia” to nie to samo twierdzenie. Fact-check zaczyna się od rozdzielenia zdań, które brzmią podobnie, ale mają inny zakres.

Szukamy ziarna prawdy

Lateralizacja półkul istnieje. Neuroplastyczność istnieje. Kwestionariusze przesiewowe bywają użyteczne. Odrzucenie nadinterpretacji nie wymaga udawania, że cała historia została wymyślona od zera.

Siła dowodu ma znaczenie

Przegląd badań, wytyczna, pojedynczy eksperyment i viralowy post nie mają tej samej wartości dowodowej. Patrzymy też na wielkość próby, ograniczenia i to, czy wynik był powtarzany.

Nie diagnozujemy odbiorcy

Rozpoznanie siebie w opisie może być początkiem poszukiwań, ale nie zamieniamy fact-checku w test kliniczny ani poradę dla konkretnej osoby.

Najnowsze

Fact-checki