Neuroplastyczność stała się jednym z najczęściej używanych naukowych słów w treściach o samorozwoju. Schemat jest prosty: skoro mózg jest plastyczny, można przeprogramować przekonania, usunąć stare schematy, stworzyć nową osobowość albo trwale zmienić życie dzięki określonej praktyce.
Pierwsze zdanie jest prawdziwe. Mózg jest plastyczny. Problem zaczyna się w tym, co zostaje dopisane później.
Plastyczność oznacza zdolność do zmiany
Pascual-Leone i współpracownicy opisują plastyczność jako fundamentalną właściwość układu nerwowego pozwalającą dostosowywać się do doświadczeń, zmian fizjologicznych i wymagań środowiska.
Zmiany mogą dotyczyć siły istniejących połączeń, organizacji sieci i sposobu reprezentowania funkcji. Uczenie się, rozwój i rehabilitacja po uszkodzeniu są związane z plastycznością.
To bardzo dużo. Nie jest jednak równoznaczne z dowolnością.
„Mózg się zmienia” nie mówi jeszcze, czy metoda działa
Jeżeli ktoś proponuje ćwiczenie, terapię, suplement albo kurs i argumentuje wyłącznie „to działa dzięki neuroplastyczności”, brakuje najważniejszej części dowodu.
Trzeba jeszcze wykazać, że konkretna metoda prowadzi do konkretnego korzystnego wyniku, w określonej grupie, w porównaniu z odpowiednią kontrolą i z akceptowalnym ryzykiem.
Ogólna zdolność mózgu do zmian nie waliduje automatycznie każdej techniki, która używa słowa „neuro”.
Plastyczność nie zawsze jest korzystna
To szczególnie ważny element, który znika z popularnych przekazów. Plastyczność nie jest moralnie dobra ani z definicji zdrowa. Układ nerwowy może utrwalać również wzorce niekorzystne, adaptować się do przewlekłego bólu albo zmian chorobowych.
Sam fakt pojawienia się zmiany neuronalnej nie mówi, że zmiana poprawia funkcjonowanie.
Nie każda zmiana w badaniu mózgu jest dużą zmianą życia
Badania neuroobrazowe mogą pokazywać różnice w aktywności lub strukturze po treningu. To interesujące, ale trzeba sprawdzić wielkość efektu, trwałość, liczbę badanych oraz to, czy zmiana neuronalna wiąże się z wynikiem ważnym dla człowieka.
Kolorowa mapa mózgu nie jest automatycznie mocniejszym dowodem niż dobrze zmierzona poprawa zachowania.
Tempo zmian zależy od procesu
Niektóre zmiany fizjologiczne zachodzą szybko, inne wymagają długiego treningu. Umiejętność, która była ćwiczona przez lata, nie musi znikać po kilku afirmacjach tylko dlatego, że mózg jest plastyczny.
Złożone problemy psychologiczne nie są pojedynczym plikiem, który można nadpisać nową komendą.
Co z „nowymi połączeniami neuronalnymi”
To sformułowanie bywa prawdziwe na poziomie biologii, ale w marketingu często jest używane jako dekoracja. Każde uczenie się wiąże się ze zmianą układu nerwowego. Samo powołanie się na nowe połączenia nie pozwala ocenić, czy dana metoda jest lepsza od zwykłej praktyki, rozmowy, odpoczynku albo innej interwencji.
Neuroplastyczność daje nadzieję, ale nie gwarancję
Możliwość uczenia się przez całe życie jest ważna. Rehabilitacja neurologiczna opiera się między innymi na zdolności mózgu do reorganizacji. Psychoterapia i trening umiejętności także wiążą się z uczeniem nowych sposobów reagowania.
Uczciwa nadzieja nie potrzebuje jednak obietnicy pełnej kontroli nad mózgiem.
Jak rozpoznać nadużycie tego pojęcia
Warto zapytać, czy obok słowa „neuroplastyczność” podano badania konkretnej metody. Czy wynik dotyczył realnego funkcjonowania. Czy była grupa kontrolna. Jak długo utrzymywał się efekt. Czy autor nie przechodzi od ogólnego mechanizmu do bardzo konkretnej obietnicy bez etapu pośredniego.
Werdykt: neuroplastyczność jest dobrze ugruntowaną właściwością mózgu. Nie jest jednak uniwersalnym dowodem, że można szybko i dowolnie przeprogramować każdą emocję, nawyk, osobowość czy zaburzenie.
Ograniczenia są częścią plastyczności
Zmiana mózgu odbywa się w ramach biologii, wieku, wcześniejszych doświadczeń, zdrowia i środowiska. Nie wszystkie funkcje mają taką samą podatność na zmianę, a okresy rozwojowe mogą wpływać na sposób uczenia się. Stwierdzenie, że mózg pozostaje plastyczny przez całe życie, nie oznacza, że każda zmiana jest równie łatwa w każdym wieku.
Metafora programu komputerowego może być myląca
„Przeprogramowanie” sugeruje, że istnieje prosty kod, który można znaleźć i zastąpić innym. Zachowanie człowieka nie działa jak pojedynczy plik konfiguracyjny. Ten sam wzorzec może zależeć od uczenia, relacji, środowiska, emocji, snu, zdrowia i wielu systemów neuronalnych.
Metafora bywa użyteczna jako luźny obraz zmiany, ale przestaje być pomocna, gdy zaczyna udawać opis mechanizmu biologicznego.